piątek, 30 stycznia 2015

Ocean Milosci


"Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny." 2 Kor 12,10


Ostatnio ciagle mnie cos przygniata, wystarczy jakas mala klotnia, ciagle wracaja stany depresyjne, ale za kazdym razem kiedy cudem sie podnosze czuje ze jestem jeszcze blizej Jezusa. Staram sie nie pytac dlaczego Bóg mnie tak doswiadcza, nie pytam dlaczego? dlaczego akurat ja ale staram sie Jemu zaufac w tym trudzie, isc dalej, nie poddawac sie, kazdy ma swoj krzyz, Jezus niosl krzyz do konca upadal ale podnosil sie, pomagal mu Szymon niesc krzyz, zrozumialam ze tyle razy w zyciu Bóg daje mi takiego Szymona, czasem poslugujac sie Ksiadzem, bliska osoba a czasem nawet nieznajomym czlowiekiem. Jezus niosl krzyz nie mowil ze nie da rady szedl dalej, nie narzekal na swoje zycie, dla Niego zycie mimo wszystko bylo piekne bo kochal i z Milosci do mnie i do Ciebie oddal swoje zycie aby nasze zycie bylo lepsze. On chce abym sie nie poddawala ale zebym wiedziala ze On kolejny raz moze pojsc ze mna na taka moja "Golgote", pomoze mi zmierzyc sie z ta trudnoscia, przeprowadzi przez zycie. Nie zmarnuje swojego zycia, przejde przez nie razem z Jezusem.






Ocean Milosci

Milosc Twoja jak ocean bez dna
Ocean ktorego drog nikt nie zna
W oceanie Twojej Milosci tone
choc prad mnie ciagnie w druga strone
Sile mi dajesz bym plynela pod prad
poddaje sie gdy tylko zrobie jakis blad
Moja walka to sila Twojej Milosci
ocean jest pelen Twojej opatrznosci
Ocean pelen przeszkod choc pieknych drog
ale nie mozna sie poddac bo tego chce wrog
Wiec zaufaj bo to sa Milosci wody
i nie straszne juz zadne przeszkody
Przeszkody sama w zaden sposob nie omine
ale dam rade, bo przez nia z Toba przeplyne
Bo Ty nigdy Swojej reki nie cofasz
Ty Jezu tak bardzo nas kochasz
Nigdy nie dosiegne dna
bo Twoj ocean go nie ma
Bo zycie to porostu plywanie
w Bozej Milosci oceanie

Rodzenstwo

Wiele razy nie doceniamy tego co mamy, mowimy ze lepiej by bylo gdyby.... Ja oprocz starszego brata i mlodszej siostry mialabym jeszcze dwojke rodzenstwa, mama dwojke stracila i czesto myslalam ze lepiej by bylo gdyby juz ten najstarszy brat byl, ze byloby inaczej. Tak naprawde nikt nie wie jak by bylo, a tak jest dobrze taki jest plan Milosci na moje zycie, mam dwojke rodzenstwa i czesto sa miedzy nami zgrzyty, jestesmy rozni, ale mimo tego w glebi kochamy sie wzajemnie. Dzis jestemy juz dorosli Michal ma 24 lata, Justyna 20 lat , kazde z nas ma swoje zycie, brat ma zone i wspanialego synka, a siostra niedawno wyszla za maz. Dziekuje Bogu za takie rodzenstwo jakie mam i codziennie sie modle o Milosc dla nas, o lepsze relacje miedzy nami, o to aby zadne z nas nie zapomnialo Kto nam siebie dal i aby nie zapomnieli jak bardzo kocha nas Bog, dal nam siebie abysmy razem przeszli przez zycie, w trudach byli ze soba a potem na koncu spotkali sie w Niebie :)





Rodzenstwo

Bog dal mi brata i siostre
po co? przeciez to proste
abysmy wzajemnie sie wspierali
ufali sobie i ze soba rozmawiali
zebysmy poprostu ze soba byli
za siebie wzajemnie sie modlili
Moze nie zawsze sie rozumiemy
ale pomagamy sobie jak tylko umiemy
Bardzo rozne sa nasze drogi
choc domu te same progi
Bardzo rozni lecz krew taka sama
ten sam tata i ta sama mama
Miedzy nami byly czesto byly bojki
ale nie da sie zastapic tej trojki



czwartek, 29 stycznia 2015

Przepis na zycie

Ten wiersz napisalam zaraz po odwiedzinach postulatu w zakonie, to byl piekny dzien zalozylam wtedy krzyz sw. Benedykta, nie wiem dlaczego. Dziewczyny zapytaly co mam na szyi i powiedzialam im ze wygralam ten krzyz w zakladzie ze jezeli bede na wszystkich Roratach to Ks da mi ten krzyzyk i tak bylo Krzyz byl nagroda i cos sobie uswiadomilam moja nagroda za zycie jest Krzyz, a dokladniej to co na nim sie dokonalo czyli Zbawienie i o kazdy dzien mam walczyc tak jak walczylam o kazdy dzien Rorat kiedy nawet ciezko bylo wstac ale wstawalam i teraz tez z kazdego dolu wstane bo mam o co walczyc. To jeszcze nie koniec pozniej losowalam Swietego na ten rok i wylosowalam Sw. Benedykta z Palermo, ktory mial dar uzdrawiania i rady duchowej i on mnie przeprowadzi przez ten rok, a sama wylosowalam, otrzymalam od Dzieciatka dar Jego ust i aby mnie nauczyly mowic i milczec. Ale to jeszcze nie koniec dnia poszlam na Eucharystie i zastanawialam sie nad moim powolaniem czy Bog chce abym wrocila i Ewangelia byla o powolaniu rybakow. ale to jeszcze nie koniec mocne tez bylo kazanie, ktorego mialo nie byc bo proboszcz przez caly dzien podsumowywal rok. Ale kazanie bylo o tym ze czesto sie gubimy dlatego ze zyjemy tym co bylo albo tym co bedzie ze albo szczescie nam ucieka albo my go mijamy a tak naprawde szczescie jest tuz obok wystarczy zyc tym co jest teraz, bo szczesciem tym jest Jezus i nie zauwazymy Go rozpaczajac o przeszlosci lub bojac sie przyszlosci, jezeli bedziemy zyc tym co teraz to wszystko inne On uleczy i zal i lek zabierze.


"Przepis na zycie"
Bog gdzies miejsce przygotowal mi
przygotowal przepis na lepsze dni
Sama nad zyciem swoim sie zastanawiam
tam gdzie sama chce stope stawiam
i ide swoja sciezka wyznaczona
droga smutkiem przepelniona
historia zycia nie do zrozumienia
z myslami ze nie do uzdrowienia
Myslami i droga ja sama kieruje
Niech teraz Bog stery przejmuje
I gdy sama wszystko namieszalam
teraz ten burdel Bogu oddalam
upadlam, unizylam sama Siebie
by Jezu moc wywyzszyc Ciebie
Bym mogla przez zycie przejsc z Toba
zmieniac sie z kazda godzina i z kazda doba
Dla Ciebie bo ukochales mnie tak mocno
stales sie Jezu Dlonia pomocna
Dla Ciebie Jezu chce walczyc, chce wstawac
bo z Toba mi dobrze, nie chce sie poddawac
Chce zmienic me zycie i otoczenie
ale sama nie chce, sama nie zmienie
Juz nie chce dalej w swoim zyciu mieszac
chce isc Twoja droga i nie przyspieszac
Nie chce Tobie juz niczego wyznaczac
nie chce juz nad zyciem rozpaczac
Nie chce sie zalamywac, bo nic sie nie zmienia
Chce takiego jak Ty chcesz uzdrowienia
Ty wiesz czego ja potrzebuje
Przyjme co dasz, obiecuje
Zycie zmienil zly wybor czasem glupi blad
ale bede walczyc bo gdzies jest moj wymarzony lad.

Chore serce

Zawsze zastanawialo mnie to jak ludzie mowili swoje swiadectwa uzdrowienia, mi wydawalo sie to malo realne chociaz w Boga wierzylam, ale w to ze moze mnie z czegos uzdrowic, nie bardzo. Pozniej gdy uwierzylam ze moze sama pokazywalam co bym chciala aby uzdrowil. To bylo dwa lata temu kiedy dotknelo mnie swiadectwo dziewczyny ktora zostala uzdrowiona z astygmatyzmu, miala wyniki badan, kilka tygodni pozniej ja dowiedzialam sie ze mam astygmatyzm, ze musze nosic szkla korygujace, myslalam ze nie bede musiala nosic okularow, ze na ktorejs Mszy poprostu dotknie moich oczow. Ktoregos dnia poszlam na Msze z taka mysle za dlaczego ja uzdrowil a mi ta chorobe dal, przed pierwszym czytaniem do kosciola weszla ta dziewczyna i usiadla obok a na kazaniu ks powiedzial ze Bog kazdego innaczej dotyka i kazdego innaczej uzdrawia. Bog mnie uzdalnial kazdego dnia dawal coraz wiecej sily, odczuwalam bardzo dlugo powolanie do zakonu, Bog dal mi taka odwage wstapilam do Siostr Kapucynek i tam dopiero zaczelo sie oszczyszczanie i uzdrawianie, wychodzily rzeczy ktore gleboko zakopalam, bolalo. siostra wyslala mnie na terapie i tam zaczela sie praca, nie moglam wstapic do postulatu to drugi stopien formacji pierwszy jest aspirantat w ktorym musialam zostac dluzej, bolalo jak patrzalam jak wstepuja dziewczyny. Zaczelam chorowac, okazalo sie ze mam astme i znowu pojawialy sie pytania dlaczego? gdzie tu uzdrowienie, ciagle chorowalam, nie moglam 100% uczestniczyc w formacji zakonnej dlatego musialam wrocic do domu na ten czas terapii. Moj pobyt w zakonie byl czasem kiedy Bog mnie przygotowywal na to wszystko co teraz sie dzieje. Poszlam na kurs Nowe Zycie z mama, przebaczylam bratu. Trudno mi bylo zaakceptowac ta decyzje i to co sie dzieje, ale w zakonie czesto dostawalam Slowo o wiernosci, ufnosci o tym ze On mnie nie zostawil: „Oto mój Sługa, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie." Po tym jak przebaczylam bratu slowo kocham powoduje we mnie wielkie wzruszenie, czuje to slowo, nawet to ze teraz to ze Bog mnie Kocha, wielkie Kocha, nie widze teraz wszedzie odrzucenia, ze ktos mnie nie chce, nie musze nikogo udawac. Teraz rozumiem On leczy moja przeszlosc, moje ralacje i dluga jeszcze droga, ale ja chce sie stawac coraz lepszym uczniem Jezusa i porostu niech dotyka tego co potrzebuje uzdrowienia, niech leczy we mnie co uwaza ze powinno byc uleczone, niech Jego wola sie wypelni.



"Chore serce"
W mych oczach widze lza
serce me tak cicho lka
W sercu moim smutek, bol
Jezu Ty do Swojego serca mnie tul
Swoim Ojcowskim ramieniem obejmij
stery mojego zycia przejmij
Po policzkach plyna lzy
przyjdz do mnie Jezu Ty
Tyle razy Ciebie Panem wyznawalam
i tyle razy grzeszylam i tyle upadalam
Byl moment ze przestawalam Ci ufac
ale Ty nie przestawales do serca mego pukac
Teraz po policzkach plyna lzy radosci
bo znow dajesz mi doswiadczyc Twojej Milosci
Choc dalej chore jest serce
ty podajesz mi Swe rece
Bo Ty jestes Lekarzem ludzkich dusz
ulecz mnie, co we mnie zle skrusz
Wzmocnij bym uczniem Twoim byla
bym z pokora Tobie i bliznim sluzyla
O Swoim Nauczycielu innym mowila
a przez trudy zyc lepiej sie uczyla
Wiec, Bog kazde serce uleczyc moze
w bolu, smutku, cierpieniu On Ci pomoze

Przebaczenie

Wiersz jest napisany dzien po jak przebaczylam bratu.
Bo nawet roza ktora ma wiele kolcow, na szczycie ma piekny kwiat, tak zycie jest piekne choc wiele ma kolcow, na szczycie wszystko zrozumiemy, zobaczymy jaki owoc wydalo nasze zycie. Zyjemy by kochac, kochamy by zyc, nie da sie zyc ciagle w nienawisci, Milosc trzyma nas przy zyciu wiec pora podzielic sie tym pieknym doswiadczeniem, bo jezeli chcesz byc szczesliwy przez chwile, zemscij sie a jesli chcesz byc szczesliwy zawsze, przebacz. To piekne doswiadczenie.
Na pocztku krotkie swiadectwo:

Po ostatnim Wieczorze Chwaly podjelam bardzo wazna decyzje, ale nie wlasnymi silami, nigdy bym tego o wlasnych silach nie zrobila, bylo mi ciezko przez cale uwielbienie ale ciagle myslalam o moim bracie, poczulam ze chce mu przebaczyc, nie miescilo mi sie to w glowie, ludzki umysl tego nie pojmie to bylo z serca, gdy wrocilam do domu bardzo ciezko byloby mi pojsc i porozmawiac z nim tyle lat nie rozmawialismy ze soba normalnie, wiec napisalam co czuje, co mnie boli a na koncu napisalam ze wybaczam mu wszystko i pierwszy raz to czulam to byla moja decyzja i dzialanie Boze. Bardzo sie balam co odpisze ale Bog dlugo mnie w niepewnosci nie trzymal, brat odpisal po kilku minutach, uzywal slow ktorych nigdy z jego ust nie uslyszalam, przepraszal mnie kilka razy, a ja kilka razy pisalam ze wybaczam przy tym bardzo mocno plakalam, a jak napisal mi ze mnie kocha i nigdy mi tego nie mowil to mnie zatkalo, plakalam jeszcze bardziej, to byla nieprzespana noc ale bardzo piekna, takie chwile pozostaja w pamieci. Bardzo czesto sie zalamuje, bo nie rozumiem czemu cos sie dzieje, ale nigdy nie bylo tak zeby cos trwalo wieczonosc, zawsze Bog wyciaga dobro. 12 lat ukrywania, klamania, omijania siebie i traktowania jak najgorszych wrogow, choc nie raz serce mi pekalo ale nie potrafilam nic zrobic cos mnie hamowalo. Tyle lat nie czulam ze mam brata dzis to czuje, MAM BRATA. Droga ktora Bog mnie prowadzi od samego poczatku jest najlepsza droga choc pelna kamieni. Moj pobyt w zakonie byl czasem kiedy Bog mnie przygotowywal na to wszystko co teraz sie dzieje. Dostawalam Slowo o wiernosci, ufnosci o tym ze On mnie nie zostawil: „Oto mój Sługa, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie." Mt 12, 18. To dzieki ufnosci i wiernosci moge zrozumiec cierpienie, to ufnosc i wiernosc rodzi wytrwalosc. Chwala Panu !!!



Przebaczenie
Wybaczam to nie tylko slowo 
to Milosc ktora narodzila sie na nowo
to zmiana zycia i zycie nowe
serce kochac innych gotowe
serce nowe, czyste i wolne
przebaczac nie raz jeszcze zdolne
to jakby kajdany z niego zrzucone
serce sie goi choc bylo zranione
O Milosci ja nigdy nie zrozumiem
to ona sprawia ze przebaczac umiem
Przebaczam jest kluczem do serca celi
Dzieleniem sie Miloscia by i inni ja mieli
To jakby zaczynac z nowa karta
wspominac przeszlosci juz nie warto
To jakby zycie zaczynac od poczatku
wszystko jest nowe, pelne porzadku

Wybawca


"Czasami Bóg musi dotknac w naszym zyciu czulego punktu i dzieki temu dotknieciu przychodzi nowe, wspaniale uzdrowienie, ktore daje nam mozliwosc stania sie takimi jakimi nas zaplanowal"
Wiele w moim zyciu sie zmienilo i w roznych miejscach pomocy szukalam ale nie zawsze u mojego Pana, czesto sama probowalam sobie wszystko ukladac, czesto uciekalam od problemow na rozne sposoby w alkohol, w okaleczanie wszystko pomagalo ale na chwile, ale Milosc Boza jest wstanie uleczyc i dac tyle sily aby z problemem sie zmierzyc.



Wybawca

Po wszystkim co sie stalo moglabym Boga nazwac oprawca 
jednak On jest moim Wybawca.
Widzialam dziecko ktore bylo samo 
mi Bóg dal te szczescie by byc z mamą
widzialam czlowieka ktory podcinal sobie zyly
mi po glowie tez takie mysli chodzily
jednak Bóg od tych mysli mnie chroni
On we wszystkim mnie obroni
Widzialam kobiete ktora pijana byla
nikt jej nie chcial pomoc ona sie zgubila
Alkoholem nie raz problemy zapijac chcialam
jednak gdy spotkalam ta kobiete nagle przestalam
ZROZUMIALAM!!!
SAMA NIC NIE ZDZIALAM!!!
Z kazdego problemu wyjscie znajdziecie
gdy tylko do Naszego Ojca z tym przyjdziecie
Bóg dla kazdego ma plan wspanialy
czlowiek choc teraz duzy przedtem byl maly
I tak sie nasze zycie uklada
czlowiek powstaje pozniej znowu upada
Sami sie z tego nie podnisiemy
Bóg nam pomoze gdy go o to prosic bedziemy
Bo lepiej jest na swiecie zyc
gdy mozemy z Bogiem byc 

Plan

"Serce człowieka obmyśla drogę, 
lecz Pan utwierdza kroki." Prz 16,9
Nie zrozumiemy nigdy tego jak Bog prowadzi. Bylam w zakonie przez 9 miesiecy, myslalam ze bede szla jak inne dziewczyny i juz za 4 lata dostane habit jednak Bog ma dla kazdego inny plan ja musialam odejsc, jest mi ciezko nie umiem zrozumiec tej decyzji. Bylam 9 miesiecy tyle co plod rozwija sie w lonie matki to byl moj czas rozwoju a wiadomo ze jesli dziecko przychodzi na swiat otrzymuje nowe zycie na poczatku jest ciezko i wszystko go przeraza tak teraz jest ze mna wszystko jest nowe, nawet rodzina choc ta sama jest nowa. Bog czasem przez jedna osobe chce uzdrowic cala rodzine. Ostatnio ciagle otrzymuje Slowo o trudnej drodze, wczoraj Ewangelia byla o tym jak Jezus uciszyl burze, kazdemu Bog daje trudne doswiadczenia i wcale nie jest latwo, ja wiem ze w tych trudach tylko On jest w stanie mi pomoc bo to droga ktora mnie prowadzi. Czesto upadam ale nie wazne ile razy upadam wazne ile razy On mnie podnosi. Bede walczyc o to aby wrocic ale jesli bedzie innaczej i tak bede walczyc bo jest wazniejszy cel o jaki juz wczesniej zawalczyl Jezus: Zycie wieczne.





"Plan"
Pewnego dnia poczulam zakonne powolanie
jeszcze nie wiedzialam co jest w Bozym planie
Juz sie wydawalo ze ide droga prosta,
ze dane mi jest zostac zakonna Siostra 
Bylam w zakonie przez 9 miesiecy
bez facebooka i wlasnych pieniedzy
myslalam juz ze to moje miejsce
jednak Bog przygotowal dla mnie wiele wiecej,
zapadla decyzja ze do domu musze wrocic
wtedy w swym sercu z Bogiem zaczelam sie klocic
wszystko sie znow zawalilo
znow jest zle a juz dobrze bylo
Zrozumialam ze prawdziwe szczescie tylko Bog moze dac
to przy Nim w kazdym trudzie bede trwac
mama bardzo chciala abym do domu wrocila
calkiem niedawno sie nawrocila
wiec nie mysl ze zycie to ciagla meka
w kazdym cierpieniu jest Boza reka
Juz nie chce myslec co jest w Jego planie
porostu tylko do Niego mam zaufanie


Dwie twarze

Wiersz jest o tym jak zakladamy maski aby podobac sie ludziom, aby naszej prawdziwej twarzy nie poznali, czesto tak mialam ze aby wbic do jakiejs grupy bylam inna osoba a w domu inna, ale Bog kocha mnie z prawdziwa twarza nie musze udawac i zyjac Miloscia nie musze udawac, poprostu kachac ludzi takimi jakimi sa. Udawalam ze jestem silna dopoki nie peklam, udawalam po czegos mi brakowalo a gdy odnalazlam cos wiecej niz tego co szukalam, zapragnelam sie tym dzielic.



Dwie twarze
Na zewnatrz silna dziewczyna
w srodku slaba kruszyna
Na zewnatrz udaje ze ja nie boli
w srodku zalamuje sie powoli
Pokazuje ze to co ma to wystarczy
jednak w srodku w wielkiej jest rozpaczy
jak kazdy ma marzenia
szuka zauwazenia
Milosci potrzebuje
U Boga ja znajduje
On po nocy pozwala jej szlochac
kocha i uczy kochac
Trzeba byc prawdziwym i nie udawac
Milosc przyjmowac i innym ja dawac