To my dokonujemy wyboru, co wybieramy, zycie czy smierc, zlo czy dobro, bez Boga nie ma ani zycia, ani dobra, bez Boga nasze serce powoli umiera. Jak wyglada zycie bez Boga? A jak moze Bog nasze zycie przemienic? Bog chce tez nam dac nowe zycie. W wielu miejscach na swiecie prowadzone sa kursy na ktorych osoby doswiadczaja Milosci Boga, poglebiaja relacje ze Swoim Tatusiem Niebieskim, doswiadczaja bliskosci Boga, zaczynaja sie czuc potrzebni, kochani, odkrywaja ze sa umilowanymi dziecmi Boga. Czlowiek bez Boga umiera, z Bogiem dopiero zaczyna zyc, wie po co zyje, zna swoj cel.
Kazdy ma inny obraz Boga, ja bardzo kochalam dziadka zawsze moglismy powaznie porozmawiac o zyciu o Bogu, pozartowac i pomodlic sie, pojsc razem na Msze Swieta. Kiedy dziadek byl juz slaby, to byly jego ostatnie dni obiecalam mu ze bede inna, niz reszta jego wnukow, nikt nie docenial dziadka i nikt nie wiedzial jak wazny byl dla mnie, byl jak przyjaciel. Gdy juz nie bylo dziadka zaczelo mi go brakowac, brakowac przyjaciela, ale dzieki nemu odnalazlam nowego Przyjaciela stal sie nim Jezus, zaczelam uczeszczac na wolontariat pomagac innym, pomagalismy w oprawach Mszy Swietych, moglam byc blizej Oltarza, blizej Boga. Bog stal sie dla mnie Kims waznym, Kims bez ktorego nie moge zyc. Kiedy poczulam powolanie i poszlam do zakonu, tam Jezus stal sie moim Oblubiencem, ale nigdy nie moglam patrzec na Niego jak na Tate, nie umialam choc slyszalam w Slowie w kazaniach, nie wyobrazalam sobie tej Milosci Ojcowskiej do czasu kiedy jej gleboko doswiadczylam najpierw na obrazie Ojca a pozniej na Nowym Zyciu: poczulam sie potrzebna, kochana, odczulam ze jestem Jego Umilowanym Dzieckiem, Umilowana Corka. Kazdego dnia Bog walczy o moje i Twoje zycie ale decyzje, wybory naleza do nas, Ty decydujesz z kim i dla kogo chcesz walczyc, ja chce walczyc z Chrystusem, w imie Milosci, walczyc z tym co zle w obronie dobra. Dzieki Ci Boze za Twa Wielka Milosc, dzieki Tobie mam sile by isc przez to zycie, dzieki Tobie widze choc troche swiatla, choc troche pozytywu.
Kazdy ma inny obraz Boga, ja bardzo kochalam dziadka zawsze moglismy powaznie porozmawiac o zyciu o Bogu, pozartowac i pomodlic sie, pojsc razem na Msze Swieta. Kiedy dziadek byl juz slaby, to byly jego ostatnie dni obiecalam mu ze bede inna, niz reszta jego wnukow, nikt nie docenial dziadka i nikt nie wiedzial jak wazny byl dla mnie, byl jak przyjaciel. Gdy juz nie bylo dziadka zaczelo mi go brakowac, brakowac przyjaciela, ale dzieki nemu odnalazlam nowego Przyjaciela stal sie nim Jezus, zaczelam uczeszczac na wolontariat pomagac innym, pomagalismy w oprawach Mszy Swietych, moglam byc blizej Oltarza, blizej Boga. Bog stal sie dla mnie Kims waznym, Kims bez ktorego nie moge zyc. Kiedy poczulam powolanie i poszlam do zakonu, tam Jezus stal sie moim Oblubiencem, ale nigdy nie moglam patrzec na Niego jak na Tate, nie umialam choc slyszalam w Slowie w kazaniach, nie wyobrazalam sobie tej Milosci Ojcowskiej do czasu kiedy jej gleboko doswiadczylam najpierw na obrazie Ojca a pozniej na Nowym Zyciu: poczulam sie potrzebna, kochana, odczulam ze jestem Jego Umilowanym Dzieckiem, Umilowana Corka. Kazdego dnia Bog walczy o moje i Twoje zycie ale decyzje, wybory naleza do nas, Ty decydujesz z kim i dla kogo chcesz walczyc, ja chce walczyc z Chrystusem, w imie Milosci, walczyc z tym co zle w obronie dobra. Dzieki Ci Boze za Twa Wielka Milosc, dzieki Tobie mam sile by isc przez to zycie, dzieki Tobie widze choc troche swiatla, choc troche pozytywu.
Zycie czy smierc?
Zaczynam powoli osuwac sie na ziemie
nie wiem naprawde czy juz cos zmienie
Zaczynam powoli powieki zamykac
zaczyna mi juz nawet ucho zatykac
Zaczynam nie odczuwac dloni
powoli moje oko kilka lez roni
potem po drugim policzku lza splywa
ile mozna, pekla juz zelazna pokrywa
Zaczynam nie odczuwac drugiej reki
juz nawet nie czuje swojej szczeki
Juz nic nie mowie slyszec nie moge
moje oczy we lzach widza tylko podloge
Nie czuje juz nog, przestaje chodzic
chcialabym teraz na nowo sie urodzic
To koniec, smierc i umieram
Ale STOP ja zycie wybieram
Zaczynam powoli podnosic sie z ziemi
wierze ze nie ja ale Bog to wszystko zmieni
Powoli powieki sie otwieraja
a moje uszy Jego sluchaja
Moje usta zaczynaja glosic Jego chwale
bo uczynil mi wielkie rzeczy, nie male
Moje oczy skierowane do gory nie na podloge
nogi mam zdrowe, wiec do Niego chodzic moge
Czuje tez obie rece
ale to jest nowe serce
Umieralam nie fizycznie, ale duchowo
uwierzylam, On rozpalil me serce na nowo
Mozecie nie wierzyc, ale jak uwierzycie
Zobaczycie ze z Nim inaczej wyglada zycie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz